Posts Tagged ‘harpie’

h1

Harpie?

Październik 19, 2011

Byłam w akademiku, który stanowiła jakby sieć baraków w jakimś parku, pośrodku płynął strumyk. Goniłam się z jakimś znajomym, który w końcu postanowił mnie odprowadzić do mieszkania ze względu na późną już porę, chociaż mam wrażenie, że pora była właśnie już prawie bardzo wczesna, ale dalej było ciemno. Trasa była bardzo prosta, asfaltowa droga wśród małozłożonych pastwisk z okazjonalną kępą krzaków. Dotarliśmy na miejsce, które okazało się być wybrzeżem z piaszczystą plażą przechodzącą w dużą przystań, przy której czekał jakiś duży statek.

W trakcie tego spaceru zwróciłam uwagę na sporą, bardzo wysoką formację chmur. Przy krawędzi jednej z większych zauważyłam najzwyczajniejszą w świecie dziurę, która wyglądała, jakby powstała przez przebicie się przez tę chmurę czegoś – powiedzmy – sporego. W tym miejscu było nas już kilka osób i wszyscy wpatrywaliśmy się w niebo. Po chwili zauważyliśmy, że tam w górze toczy się jakaś walka. Umieliśmy rozpoznać stworzenia wyglądające jak harpie. Tyle że niekoniecznie były to kobiety, bardziej właśnie skłaniałabym się ku opinii, że to były samce. Walka toczyła się przez jakiś czas, towarzyszyły temu błyski błyskawic i odległe grzmoty, że o coraz bardziej niespokojnym morzu nie wspomnę. W końcu jedno z tych stworzeń – wyjątkowo małe, choć nadal bardzo harpiowate – zostało strącone przez resztę. Jak już spadło na ziemię, to niestety nie można było mu pomóc, ale oczywiście towarzystwo zabrało się za robienie zdjęć. Oczywiście, byłam przekonana, że wynikną z tego tylko kłopoty. Ostatnią scenę tego snu widziałam z zupełnie innej perspektywy, która zmieniła się wraz z ostatnią błyskawicą – widziałam teraz wybrzeże z dużej wysokości i świeżo powstały na nim wielki napis wymalowany prawdopodobnie krwią. Ale za cholerę nie pamiętam, co tam było napisane ;)

Reklamy