h1

W dzień po.

Październik 29, 2007

Muzyka usypia. Dzień wymęczył. Wiatr wyziębił. Sernik zapełnił. Budzik brutalnie… Chociaż nie, nie spałam już.

Dwadzieścia lat minęło jak ten jeden dzisiejszy dzień, hm? ;) Trafiłam jakiś czas temu na blog jakiegoś faceta [usunięty już zresztą], gdzie właściciel w dzień swoich urodzin zrobił takie świetne kalendarium, przedstawiając każdy swój dotychczasowy dzień urodzin najlepiej jak potrafił. Pomysł był naprawdę boski. Ja tego nie zrobię z dwóch bardzo prostych powodów – 1. to już nie dziś; 2. pewnie nie zdobyłabym się na to. Jednak wydaje mi się, że pomysł wart jest przynajmniej wspomnienia.

Gdy dziś w nocy okazało się, że jestem w laboratorium zakładu chemii organicznej na zajęciach z chemii analitycznej [wiem, świetnie brzmi], wiedziałam, że coś ciekawego się wydarzy. Wykonywałam swoją – powiedzmy – „pracę”, gdy w końcu zajrzałam do mieszanej kolby [która stała w szafce przez tydzień], okazało się, że patrzę przez to szkło jakby wgłąb oceanu… Unosił się w nim wirując powoli pluszowy miś [taki, jak to produkowano w latach sześćdziesiątych, pełen trocin] pozbawiony prawej łapki. Chwaliłam się przez czas jakiś znajomym, a chwilę później okazało się, że jadę pociągiem. Patrzyłam przez okno, jak zwykle zresztą. Moją uwagę zwróciły przewrócone brzozy, po których „pełzały” wyładowania elektryczne [żółte, o dziwo], chciałam zatrzymać pociąg, żeby jakoś je uspokoić, bo bałam się, że wybuchnie pożar, ale szybko okazało się, że błyski, które widziałam były czymś zupełnie innym. Zachodzące światło odbijało się od rozpiętych pomiędzy trawami i [stojącymi jeszcze] drzewami pajęczyn. Grubych i bardzo lepkich pajęczyn, o czym przekonałam się jak wystawiłam dłoń za okno – natychmiast mnie oblepiło dziadostwo. Widok był niesamowity – wszystko na zewnątrz otoczone było wielką pajęczyną, jedne pasma były szersze, inne węższe, ale zdawało się, że wszystkie stanowią równie niebezpieczną pułapkę.

Nie powinnam czytać tak dużo o żadnych pajęczych królowych ;)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: