h1

Powstanie?

Maj 26, 2007

Pewnie to przez tą muzykę… Chyba zaczynam już przesadzać, powinnam odpocząć.

Budynek, zapewne siedziba jakiegoś urzędu, trudno powiedzieć. Przynajmniej jedno jest pewne – pełno Niemców, a my musimy uciec stąd niezauważeni, bo jeśli tylko ktoś się zorientuje, że tu jesteśmy – umrzemy. „My”? Dwie dziewczyny [w tym ja] i dwóch chłopców. Nie znam ich.

Korytarze są jasne, w budynku nie ma nawet śladu zniszczeń, zza wielu drzwi słychać beztroskie głosy niemieckich rozmów, widać nikt się nas tutaj nie spodziewa. Co nie znaczy, że możemy być mniej ostrożni. Jeden z chłopaków ma pistolet [nawet nie wiem, jaki], w nim trzy naboje…

Człowiekowi wydaje się, że bicie jego serca to łomot, a każdy oddech zdaje się być wichurą. Uciekamy, biegniemy… Musimy przemknąć tuż obok uchylonych drzwi, co jest właściwie niewykonalne. Tak, widzą nas. Jeden z nich strzela do mojej towarzyszki, ta ginie. Chwilę później obrywam w tył głowy. Dlaczego nie umieram od razu? Nie wiem. Krew zalewa mi usta, pluję dziadostwem, jak wypowiadam kilka swoich ostatnich słów.

Budzę się.

To jeden z kilku tylko snów, w których ginę. Ale trzeba powiedzieć, że każdy z nich pokazywał śmierć hm hm sensowną. Zresztą to nic dziwnego.

Tylko jedno mnie jednak zastanawia… Dlaczego ten nasz nie strzelił do niego? Miał przecież taką możliwość.

Reklamy

6 Komentarzy

  1. Ten „wasz” strzelił Ci w tył głowy… hyhyhy…


  2. Nie. Bo wiem, co widziałam i słyszałam ;)


  3. łeeee…. to szkoda… byłoby ciekawiej…


  4. Masz cokolwiek zadziwiające sny… Ja swoich zwykle nie pamiętam, a jeśli już wiem, że coś mi się śniło, to wspomnienia mam mgliste. :)
    Może powinnaś zostać pisarką… ;)


  5. Nie jesteś pierwszą osoba, która mi to sugeruje ;) Ale nie wydaje mi się, żebym umiała tak je spisać, żeby się podobało. Za dużo w tym wszystkim chaosu, niestety.


  6. A tam, się chaosem przejmujesz.

    Na początku był Chaos… i Chaos wiedział, że jest dobry ;))



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: