h1

Różności.

Maj 8, 2007

Zawody sportowe zrobione z taką pompą, że człowiek ma wrażenie, że to olimpiada. A wszystko na podwórku dawnej podstawówki! Nowym elementem była bieżnia, na którą uciekłam przed tym czymś, co mnie goniło. Miałam zamiar wmieszać się w zawodników, ale nie dość, że specjalnie sportowo nie wyglądałam, to jeszcze zawodników nie było, choć sędziowie z wielkim napięciem przyglądali się rzeczonej bieżni. Widownia także, cholera wie po co.

Przechodząc na drugie boisko, lądowało się w hali, gdzie na zwyczajnych, białych materacach ludzie grali w tenisa. W tym moje dwie znajome z czasów przedszkolnych. Najbliższa koleżanka i najgorszy wróg ;) Tylko dlaczego wróg wygrał?

Na jednym z nich pojawia się inny znajomy, co dziwne… Rzucam nim o ścianę i wychodzę. A dalsza część nie nadaje się do przekazania…

Sesja za pasem. Przerażenie wzrasta z każdą chwilą, biorąc pod uwagę to, że podobno wszelkie drugie podejścia mają być ew. realizowane we wrześniu. Jeny, żeby tylko udało się wszystko za pierwszym razem…

„Wytrwajmy jeszcze te kilka chwil…”

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: