h1

Znowu?

Kwiecień 2, 2007

I znowu, i znowu…

Jesteśmy gdzieś na pewnej polnej drodze. Samochód za nic nie chce ruszyć, ale jest na to sposób. Wystarczy wydoić lochę [pani dzik] i nalać to, co się uzyska, do silnika. Jednak pomimo tego, że on tą lochę wydoił, poszłam sobie gdzie indziej. Stanęłam przed posesją kogoś, z kim chciałabym się zobaczyć, jednak wiem, że to niemożliwe [w rzeczywistości]. Brama zamknięta jest na ciężką kłódkę.

Oczywiście, zauważam ruch firanki. Okno zostaje otwarte po jakimś czasie i kobieta oddalona ode mnie o dobre dwadzieścia metrów podaje mi przez owe okno kota. Białego, dorosłego kotka. Zabieram go, by pogłaskać i przy okazji pytam, czy zastałam poszukiwaną przeze mnie osobę. Okazuje się, że poszła sobie pić do znajomego. Cóż, więc jednak się nie zobaczymy.

Dzwoni budzik. Nie rozumiem, czemu pierwszym moim słowem tego dnia jest soczyste „Kurrrwa”. Do tej pory nie pojmuję, choć myślę o tym od chwili, gdy się zorientowałam, że tak właśnie było.

Pomyśleć, że jeszcze wczoraj narzekałam, że snów nie pamiętam. Różnie bywa.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: