h1

Nie inaczej.

Marzec 2, 2007

Biegła. Bardzo szybko. W naszym świecie w tym miejscu jest ulica, jednak w czasie snu to tylko pasmo łąki skrytej w szpalerze drzew. Z owej łączki pokrytej uschłą, bardzo jasną trawą wyrastają młode źdźbła. W biegu rozgrzebuje dłońmi to siano z myślą, że trzeba umożliwić nowym roślinom uzyskanie dostępu do światła. W końcu przed nią zbiera się spory stóg tego wszystkiego. Ale uparcie biegnie dalej, nie ogląda się za siebie. Orientuje się, że jedzie za nią samochód. Uskakując na bok, słyszy w myślach jakby relację w telewizji „Gdyby nie odskoczyła, na pewno bym ją przejechał, w końcu sam mógłbym zginąć, gdybym zjechał na lewy pas…” *
Patrząc na ziemię, zwraca uwagę, że tym razem pod sianem jest droga. Znów odsuwa suche źdźbła, nadal leżąc na ziemi. Okazuje się, że w przezroczystym asfalcie ktoś jest zatopiony. Widać tylko przerażoną twarz nieznanego jej mężczyzny i uniesione w jej stronę dłonie, jakby próbował się wydostać. Wątek się urywa.
Jest z samcem i jakąś grupą w dziwnym pojeździe. Dojeżdżają na miejsce, brzeg pobliskiego jeziora. Jest z nimi jej kot. Stworzenie jednak jest absolutnie białe. Bierze go na smycz i przypadkiem
na kota padają promienie z lampy UV. Okazuje się, że Berserk ma cętki widoczne w ultrafiolecie… Na zewnątrz leży śnieg i panuje półmrok, gdy wychodzą z pojazdu, kot ucieka. Zostaje odnaleziony właśnie dzięki osobliwym cętkom.

Wtedy zadzwonił budzik.

*) – Jak sądzę, to ma związek z komentowanym przeze mnie niedawno tekstem z Interii. Widać siedziało to we mnie przez czas jakiś. I nadal siedzi.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: