h1

Dzięk… Dzięk. Dzięk-uję.

Luty 7, 2007

W końcu to z siebie wykrztusiłam. Najgorszy był początek. To okropne zorientować się, że jąkanie wraca. Zupełnie jak przed maturą. Jeśliby brać pod uwagę też tą nieznośną bezsenność utrzymującą się od kilku dni [tygodnia?], możnaby autentycznie zacząć się martwić i krzyknąć „Dziewczyno, panuj nad sobą, bo to nie da Ci niczego dobrego.” Staram się jak mogę, przecież nikt nie lubi się jąkać, a Kasia kocha spać… Więc wydaje mi się, że jeśli będzie fajnie, to i te dziwne objawy ustąpią.

Właśnie. Najpierw musi być fajnie, a to już nie leży w moich rękach.

Wizyta w ZOO zimą? Czemu nie. Tylko dlaczego większość uwagi pochłania głaskanie wałęsających się po terenie kotków?

Kici

Zainteresowane pieszczotami są jeno, gdy zwiedzających jest mniej niż pracowników ogrodu, bowiem latem nie pozwoliły mi się tknąć. Małe, futrzane sługuski zagłady…

Advertisements

2 komentarze

  1. Zapraszam Kasiu na naszą stronę : http://www.demostenes.boo.pl :))


  2. Szczerze? Podziękuję. Z tej prostej przyczyny, że jąkałam się dwa razy w życiu – wtedy i przed maturą.



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: