h1

Wzruszenie ramion

Styczeń 25, 2007

Zbiera się. Jutro wszystko będzie już jasne. Oczywiste i jednoznaczne. Choć, „wszystko” to za duże słowo. Lepiej jest powiedzieć „wiele spraw stanie się zrozumiała” i oczywiście jedyną rzeczą do zrobienia będzie przyjęcie tego do wiadomości. Wierzy, że będzie dobrze.

Najbardziej zabawne wydaje się to, że nie uczy się dziś. Spała, sprzątała trochę [straszliwie tam czysto teraz] i przede wszystkim – czytała. Tak, po raz pierwszy od dobrych kilku miesięcy czytała dla przyjemności. Lektura nieskomplikowana i miejscami niosąca masę śmiechu. „Wieszać każdy może”, czyli kolejna porcja przygód naszego ulubionego wiejskiego egzorcysty. Tylko czemu on musi polować na owczarki niemieckie? Na Niemców? W porządku, ale pieskom należy dać spokój. Szczególnie takim. Przeczytała sto stron w godzinę chyba, więc dla głupiej rozrywki warto.

Łazi Ci coś takiego i zrzędzi. „Nie pisz tyle, nie pisz… Po co… Potem ja to muszę czytać.” Nikt Ci nie każe. I sprzed komputera przegania! Toż to szczyt arogancji, bezczelności, zła i zepsucia, o rozpuście nie wspominając.

Kwestia przyzwyczajenia, tak po prawdzie.

Come on little honey
[…]
Come on little honey and dance with me.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: