h1

Hah

Styczeń 23, 2007

Duma z niej bije na kilometr. Samiec zaliczył podstawy astronomii na czwórę z plusem. Cóż z tego, że ona sama prawie nic zwyczajnie nie umie na jutrzejszą matematykę? Będzie dobrze. Oby, cholera jasna. Póki co – czeka ją upojny wieczór z całkami i równaniami różniczkowymi.

A nastrój nijaki panuje. Zupełnie nie ma się czym pochwalić. Radość strzeliła sobie urlop, a smutkowi się nie chce gnębić. W każdym razie gdzieś ten boski entuzjazm ucieka, a trzeba go zatrzymać, bo jest bardzo potrzebny. Do tych wszystkich zaliczeń, kolokwiów i egzaminów, oczywiście. Pierwszy już za dwa dni. Cały problem polega na tym, że to samo nie da rady zawrócić, a samemu raczej trudno to zatrzymać. Tak, to była sugestia.

Warto przynajmniej spróbować zarazić się tym, co płynie z podskoków tych tancerzy/tancerek. Nic innego jej nie pozostaje raczej, bo na nic poza słuchaniem przy okazji nie ma czasu.

Wygląda też na to, że w tym momencie może być tylko… Chociaż nie, mogłoby być gorzej. Nie da się ukryć.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: