h1

Chwila na zaczerpnięcie oddechu

Styczeń 9, 2007

I płyniemy dalej. Coraz szybciej i szybciej, mając mniej czasu na kolejne wdechy. Najważniejsze to wiedzieć, gdzie płyniesz i po co to robisz. Bez tej świadomości nie chciałoby się oddychać albo zwyczajnie odwróciłoby się na plecy i dryfowało, gdzie popadnie. Zupełnie jak ja kiedyś… Ocknęłam się na środku jeziora z niezbyt przyzwoitym przekonaniem, czy poradzę sobie i dopłynę z powrotem do brzegu. A zorientowałam się tylko dzięki temu, że usłyszałam „Młoda! Co Ty robisz?!”. Dobrze jest mieć kuzyna, który krzyknie kiedy trzeba.

Za to Kasia zaczyna swoją wycieczkę po kołach zaliczeniowych i egzaminach. Przyszły tydzień będzie paskudny, muszę powiedzieć. A każdy następny będzie coraz bardziej przerażający. Skłonności do paniki zawsze się mnie trzymały. Tak, wiem, że to źle.

Dziś przede mną: axilla, hoarseness, loin, urticaria, rzężenia grubańkowe i wiele, wiele innych… Oby był to miły początek.

Advertisements

4 komentarze

  1. Na koniec sesji, ma się satysfakcje z powodu, że to już wszystko się skończyło i że się przeżyło to całe zamieszanie. :)


  2. Ja axillę z całą masą jej krewnych i znajomych zaliczyłem dzisiaj, choć w innym kontekscie i języku. :) Już jestem wykończony, a to dopiero początek mojego Tour de colloquii. Jednoczę się z Tobą w bólu. :)


  3. Nic, tylko pogratulować…

    Ja póki co mam zaliczony wf i łacinę. Takie nic, a jednak w jakiś sposób cieszy ;)


  4. Oj, Maglu. W spamie się schował Twój komentarz ;)

    Mam nadzieję, że właśnie tak będzie. I oby ta satysfakcja była porządna ;)



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: